środa, 28 grudnia 2011

Soraya: Mleczko do ciała sceniczne silnie ujędrniajace 18+

Znów wybór padł na mazidełko do ciała - tym razem wakacyjna nowość Sorayi - mleczko anti-ageing. Firma wypuściła gamę mleczek do ciała dla kobiet w różnym przedziale wiekowym. W serii znajduje się 5 kosmetyków dla pań: +18, +25, +30, +40 oraz +50. Ja posiadam wersję dla osiemnastolatek, gdyż mam 20 lat - niestety moja butelka przeszła swoje, że pozbawiona została wszelkich naklejek, przez co wygląda bardzo nieestetycznie- jest wielką, fioletową, kanciatą butlą  :)


Jak pisze producent:
"Ukierunkowane na efektywne, wyraźne ujędrnienie skóry.

Mleczko ujędrniające 1
8+ przeznaczone jest dla kobiet młodych, zadbanych, wymagających od preparatu poza podstawową pielęgnacją nawilżającą silnego działania ujędrniającego. Formuła anti-ageing zapewnia zachowanie zdrowej i młodej skóry przez wiele lat.

Mleczko zawiera ultra slim complex (guarana + zielona kawa), który oczyszcza skórę z toksyn, działa wyszczuplająco i antycellulitowo, skutecznie ujędrnia skórę nadając sylwetce idealn
y kształt."

Moja ocena: 
Ta wielka butla starczyła mi na około miesiąc - przy czym smarowałam się tylko wieczorem i  czasem rano. Pierwsze wrażenie: jak aksamitny jest mój brzuch - stwierdziłam wtedy, że kosmetyk ten działa cuda. Prawie się zakochałam, jednak z czasem  przestał tak działać i mój ulubiony efekt delikatnej  i dobrze nawiżlonej skóry nie był już tak zauważalny i  odczuwanly. Szkoda. Anty Ageing otrzymuje 3.
Po raz koleny zawiodłam się na balsamie z tej firmy. Za pierwszym razem był to Ujędrniający i  Nawilżający  Balsam w różowej butelce, który był starsznie wodnisty i pachniał samą chemią.  

środa, 2 listopada 2011

Cynamonowo-karmelowy relaks.

Powoli nadchodzą zimne dni. Święta tuż, tuż. A ja tęsknię za zapachem pierniczków i czerwonego barszczu. Ostatnio buszując z rossmannie w poszukiwaniu balsamu, odkryłam Masło do ciała Karmel i Cynamon z firmy Farmona. Na moje szczęście jedno opakowanie było uszkodzone, więc już w sklepie wiedziłam, że jest to TEN zapach i szybko pobiegłam do kasy. 
Moje odczucia: Kiedy pierwszy raz go użyłam w domu unosił się przyjemny aromat słodkiego cynamonu. Dosłownie jak bożonarodzeniowe pierniki z lukrem! Co więcej zapach długo utrzymuje się na ciele, do tego w moim przypadku został na piżamie i gdy rano się obudziłam nadal czułam pierniczki. Rozsmarowywanie masła to prawdziwa przyjemność. Konsystencja zupełnie nie przypomina znanych mi maseł z Ziaji czy Bielandy. W opakowaniu jest dość zbite, przypomina jakby twady pudrowo-różowy mus. Nie pozostawia tłustego filmu, ale skóra jest mięciutka i miła w dotyku. Wydaje mi się, że dobrze nawilża. Mogę zgodzić się w 100% z producentem, który na opakowaniu pisze:
"Aksamitne masło do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych i przytulnym zapachu rozgrzanego karmelu i świeżo zmielonego cynamonu.
Zawiera białe trufle-najcenniejszy i najdroższy afrodyzjak znany już w starozytności. Pobudza zmysły, podnosi atrakcyjność fizyczną i budzi pożądanie.
Olejek cynamonowy i afrykańskie Karite, uzyskiwane z owoców Masłosza, zwanego Drzewem Młodości, przywracają skórze aksamitną gładkość, cudowną miękkość i naturalną zmysłowość."



Myślę, że będzie to mój hit na zimowe wieczory.